31 października – Światowy Dzień Miast – Polskie miasta potrzebują więcej mieszkań pod wynajem

1375
31 pażdziernika - Światowy Dzień Miast

31 października obchodzimy ustanowiony przez ONZ Światowy Dzień Miast. W Polsce już około 60 proc. ludności zamieszkuje miasta, a tendencja migracji w kierunku ośrodków miejskich będzie się utrzymywać. Dynamika tych zmian wymaga od władz samorządowych wdrażania rozwiązań problemów dotyczących np. mieszkalnictwa. Według fundacji Habitat for Humanity Poland priorytetem powinien być społeczny program budowy mieszkań, które będzie można wynająć po cenie niższej niż rynkowa.

W wielu miastach w Polsce liczba zameldowanych na stałe osób regularnie wzrasta. Ta sytuacja to wyzwanie dla władz samorządowych, które muszą uwzględnić migrację dodatnią w miastach, która zapewne utrzyma się przez wiele lat. Często wynikające z niej problemy mieszkalne, powinny być szczególnie uwzględniane w strategiach zrównoważonego rozwoju, które zakładają m.in. zaspokajanie bieżących potrzeb społecznych oraz potrzeb przyszłych pokoleń.

„Przepływ ludności do miast to w największej mierze migracja zarobkowa lub naukowa, nie na miesiąc, ale na lata, a to wymaga rozlokowania wielu ludzi, którzy są na tzw. dorobku. Dlatego rozwijającemu się rynkowi pracy musi towarzyszyć rozwój mieszkalnictwa”– zaznacza Małgorzata Salamon, dyrektor Fundacji Habitat for Humanity Poland.

Gdzie będziemy mieszkać?

W ciągu ostatnich 25 lat większość budowanych mieszkań to mieszkania komercyjne, na których zakup mogą pozwolić sobie nieliczni. Mówi się, że mieszkania są dostępne, jeśli cena metra kwadratowego jest zbliżona do średniej płacy. W Warszawie cena metra jest trzykrotnie wyższa i wynosi około 7,5 tys. PLN, w Krakowie cena ta sięga ok. 6 tys. PLN, a we Wrocławiu blisko 5,5 tys. PLN. Najniższą średnią cenę za metr kwadratowy lokalu mieszkalnego wśród miast wojewódzkich, oferuje rynek łódzki, wynosi ona średnio 3,8 tys. PLN. Wszystkie te ceny znacząco przekraczają średnie zarobki w Polsce, które wynoszą ok. 3 tys. PLN netto.

Co więc z tymi, dla których zakup mieszkania jest nieosiągalny? Pozostaje im wynajem, który przy aktualnej sytuacji na rynku, nadal jest bardzo dużym obciążeniem dla większości zainteresowanych. Tu pojawia się potrzeba wdrążania rozwiązań, które pozwolą na obniżenie tych kosztów.

W Polsce zaledwie 20 proc. wybudowanych mieszkań nie należy do osób prywatnych – wśród nich znajdują się mieszkania komunalne i socjalne należące do samorządów oraz lokale wybudowane np. przez Towarzystwa Budownictwa Społecznego, które wynająć można na korzystnych warunkach czynszowych. W innych europejskich miastach takie mieszkania stanowią około 60 proc.

Reszta – aż 80 proc. mieszkań znajduje się w rękach prywatnych. Wiele z nich wynająć można bezpośrednio od właścicieli. Z danych opracowanych przez Lion’s Bank wynajem mieszkań w Warszawie jest dwukrotnie droższy niż w Niemczech i trzykrotnie droższy niż w Austrii. Średnio w Europie kwota potrzebna do zakupu nieruchomości wystarczyłaby na 26 lat wynajmowania. W Polsce wystarcza na zaledwie 15 lat. Na wynik wpływają dwa czynniki – wartość nieruchomości oraz wysokość czynszów najmu. Te ostatnie w Polsce są relatywnie wysokie. Drożej jest jedynie w Czarnogórze, Rumunii i na Węgrzech.

W lepszym mieście, lepsze życie

Według badań opinii publicznej, przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Habitat for Humanity brak mieszkania i perspektyw na rozwiązanie tej sytuacji jest jednym z trzech głównych problemów polskich rodzin. Uważa tak bowiem aż 52% respondentów. Bardziej problematyczne wydaję im się jedynie bezrobocie oraz zbyt niskie dochody. Kwestie te silnie wpływają na ich życiowe decyzje, takie jak liczba posiadanych dzieci czy zarobkowy wyjazd za granicę.

 „Zwracając uwagę na tendencje migracyjne Polaków, włączamy się w dyskusję, by podkreślić, że priorytetowe dla rozwoju miasta jest wsparcie budownictwa społecznego – czynszowego, tańszego i ułatwiającego mobilność ludności w poszukiwaniu pracy. Obecnie dla osób zarabiających nie najniższą, a średnią krajową wynajem nawet kawalerki jest znaczącym obciążeniem budżetu – powiedziała Małgorzata Salamon, dyrektor Fundacji Habitat for Humanity Poland – Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie powinniśmy rocznie budować co najmniej 30 tys. mieszkań o umiarkowanym czynszu, dlatego tak ważny jest rozwój i wsparcie społeczne dla programu budownictwa społecznego”.

Z tego względu 30-40 proc. mieszkań budowanych przez najbliższe 10 lat powinno być przeznaczone na wynajem na korzystnych warunkach czynszowych. Nowe mieszkania nie muszą być budowane wyłącznie z budżetu publicznego. Można iść innymi, równoległymi drogami: jedna to Towarzystwa Budownictwa Społecznego. W tym roku została uchwalona ustawa umożliwiająca uruchomienie w 2015 r. rządowego programu finansowania społecznego budownictwa czynszowego. W perspektywie 10 lat ma powstać co najmniej 30 tys. mieszkań na wynajem o umiarkowanym czynszu.

BRAK KOMENTARZY